Zobacz wątki bez odpowiedzi | Zobacz aktywne wątki Teraz jest 13 gru 2018, o 04:51



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1 ] 
 pomoc w dochodzeniu swoich praw 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): 31 paź 2012, o 22:37
Posty: 1
Post pomoc w dochodzeniu swoich praw
Mówi się, że wypadki chodzą po ludziach. To prawda – codziennie w mediach słyszymy o wypadkach i ich ofiarach. O wypadek nie trudno, niestety dużo ciężej ubiegać się o odszkodowanie. W wypadkach komunikacyjnych giną dziesiątki ludzi każdego dnia. Spowodowane są ludzką nieuwagą, bezmyślnością albo czynnikami niezależnymi od człowieka – złe warunki atmosferyczne albo zwierzęta na drodze. Najwięcej wypadków zdarza się w czasie wzmożonego ruchu na drodze, podczas świąt albo wakacji. W tych okresach na drogach jest więcej patrolów policji, jednak nie zawsze zdarza się uniknąć wypadków. Bardzo popularna jest akcja „Znicz” podczas Wszystkich Świętych. Według policyjnych statystyk podczas ubiegłorocznej akcji miały miejsce 464 wypadki, w których 51 osób straciło życie a blisko 600 zostało rannych. W mediach apeluje się o ostrożną jazdę, ponieważ oprócz uszczerbku na zdrowiu, możemy ucierpieć także finansowo. Wypadek czy stłuczka wiąże się z obciążeniem domowego budżetu nie tylko kosztami mandatu, ale i droższą polisą OC podczas kolejnego jej wykupienia. Ubezpieczyciele są pod tym względem skrupulatni i już pojedyncza szkoda odbije się na cenie kolejnej składki. Co ciekawe, różnice mogą sięgnąć nawet kilkuset złotych. Nawet wiele bezkolizyjnych lat jazdy nie uratuje właściciela pojazdu, który przez nieuwagę lub brawurę spowodował wypadek. Trzeba dbać o jak najlepszą historię swojej jazdy - lepiej bezpiecznie dojechać godzinę później niż narażać się na niebezpieczeństwo i problemy finansowe w przyszłości.
Często słyszy się także o wypadkach autokarów wycieczkowych. Główną ich przyczyną jest przemęczenie kierowców – jadą po kilkanaście godzin bez żadnego odpoczynku. A gdy człowiek jest przemęczony, to jego reakcje są spowolnione i wtedy zdarzają się wypadki w których giną niewinni ludzie. Podróżni mogą dochodzić swoich praw na podstawie ważnej umowy przewozu. Zgodnie z prawem przewozowym przewoźnik odpowiada z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania umowy przewozu (np. opóźnienie przyjazdu, przedwczesny odjazd), natomiast za uszkodzenia mienia pasażerów przewoźnik odpowiada tylko, jeśli wypadek nastąpił z jego winy. W celu ochrony interesów poszkodowanych w wyniku wypadków komunikacyjnych powstał System Zielonej Karty, który ma na celu uproszczenie postępowania likwidacji szkody w przypadku zdarzeń zagranicznych. Kolejnym czynnikiem który często wywołuje wypadki komunikacyjne są zwierzęta na drodze.
Co roku na drogach dochodzi do tysiąca kolizji spowodowanych wbiegnięciem na jezdnię dzikich zwierząt. Szkody powstałe w wyniku takiego zdarzenia bywają opłakane, a remont samochodu bardzo kosztowny. Niestety kierowcy bez wykupionego ubezpieczenia AC mogą mieć problem z odzyskaniem kosztów za naprawę uszkodzeń. Wszystko zależy od okoliczności i miejsca zdarzenia oraz od tego, czy przy drodze ustawiony był znak ostrzegający przed dziką zwierzyną. Kierowcy mogą domagać się odszkodowania od zarządcy dróg, ale tylko wtedy, jeśli ten zaniechał lub zaniedbał swoich obowiązków. Jednym z takich obowiązków jest umieszczanie znaków drogowych, ostrzegających przed dziką zwierzyną. Po zgłoszeniu szkody, ubezpieczyciel zobowiązany jest do przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego celem ustalenia stanu faktycznego zdarzenia oraz zasadności zgłoszonych roszczeń i wysokości świadczenia. Dlatego ciężko uzyskać odszkodowanie – często trudno udowodnić winę ze strony zarządcy drogi, jeśli znaki drogowe są postawione a my mimo tego mieliśmy wypadek.
Najdłuższa procedura dostania odszkodowania dotyczy wypadków w pracy, ponieważ ubezpieczyciel pracodawcy ma 3 miesiące na ustosunkowanie się do roszczenia. Według najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego w 2011 r. wypadkom przy pracy uległo 97 tys. osób. Do wypadków najczęściej dochodzi w zakładach pracy, podczas obsługi maszyn i narzędzi, a także w trakcie przemieszczania się w ramach wykonywania obowiązków służbowych. Wypadkiem może być zwykłe złamanie palca czy skaleczenie. W każdym przypadku jednak, żeby móc mówić o wypadku przy pracy, spełnione muszą zostać cztery warunki: zdarzenie jest nagłe. Oznacza to, że musi zajść w czasie jednej zmiany roboczej. Po drugie : przyczyna powinna być zewnętrzna. Ustawa nie definiuje wyraźnie, co to znaczy. Dlatego przyjmuje się, że jest to „działanie maszyn, pojazdów, innych ludzi, oddziaływanie energii, wysokiej albo niskiej temperatury, hałasu, siły przyrody”. Może to być też zbyt duży wysiłek fizyczny (np. dźwiganie ciężarów) lub zbyt duże obciążenie pracownika pracą. Po trzecie - skutkiem zdarzenia musi być uraz lub śmierć pracownika w czasie nie dłuższym niż pół roku po wypadku. Po czwarte - wypadek musi wystąpić w trakcie pracy. Wypadek należy zgłosić pracodawcy zaraz po tym, jak do niego dojdzie. O ile to możliwe i uraz nie jest ciężki, wypadek powinien zgłosić sam pracownik. Może to też zrobić każdy inny świadek zdarzenia. Pracodawca musi potem przeprowadzić postępowanie i sporządzić protokół. Jeśli wypadek był ciężki (czyli nastąpiło trwałe uszkodzenie ciała, zeszpecenie, nieodwracalna niezdolność do pracy w zawodzie), śmiertelny lub uległy mu co najmniej dwie osoby, o sprawie musi zostać powiadomiona prokuratura i Państwowa Inspekcja Pracy. Kiedy zakończy się leczenie i rehabilitacja, wniosek o przyznanie pieniędzy wraz z dokumentacją trzeba złożyć w terenowej jednostce organizacyjnej ZUS. Od dnia otrzymania wniosku ZUS ma 7 dni na wyznaczenie terminu badania poszkodowanego przez swego lekarza orzecznika. Ten ustala uszczerbek na zdrowiu (stały bądź długotrwały) i stwierdza, jaki jest jego związek z wypadkiem. Ubezpieczenia nie dostanie pracownik, który uległ wypadkowi z powodu swojego niedbalstwa i świadomego naruszenia zasad bezpieczeństwa albo był pod wpływem alkoholu albo innych środków odurzających.
Dużo wypadków ma miejsce także w rolnictwie. Jest to typ działalności narażonej na duże niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia. Poszkodowanymi są osoby dorosłe, ale także dzieci. Coraz częściej ulegają one takim wypadkom. Jest to związane z wykorzystywaniem ich do pracy na roli, a także młodzieńczą nieumiejętnością przewidywania przykrych zdarzeń. Niedoświadczone w obsłudze sprzętów rolniczych dziecko łatwo może spowodować nieprzyjemny wypadek, którego konsekwencje będzie odczuwało do końca życia. Na wypadek w rolnictwie można się ubezpieczyć, jednak wielu rolników nie ma na to pieniędzy i nie wykupują polisy z nadzieją, że nikt z ich rodziny nie doświadczy tego przykrego wydarzenia. Z tego powodu wielu poszkodowanych nie ma pieniędzy na powrót do zdrowia po wypadku. Wynikają one z braku przestrzegania zasad BHP, z niewłaściwie wykonywanej pracy, braku ostrożności i pośpiechu, używania niesprawnego technicznie sprzętu, nieprawidłowej obsługi maszyn rolniczych, niebezpiecznego posługiwania się narzędziami rolniczymi, itp. Czasem szkody rolnicze powodują zwierzęta. Aby można było zakwalifikować zdarzenie jako wypadek w rolnictwie trze ba spełnić dwa warunki : wypadek nie zdarzył się z winy poszkodowanego i odpowiedzialnym za szkodę jest właściciel gospodarstwa rolnego lub inna osoba w gospodarstwie, odpowiedzialna za przestrzeganie podstawowych założeń BHP. Trudność dochodzenia odszkodowań za wypadki w rolnictwie wynika stąd, że nie są formalnie zgłaszane do odpowiednich służb (np. policja, prokuratura), poza dokumentacją szpitalną wymagana jest inna forma dokumentowania tego typu roszczeń. Bez pomocy kancelarii prawnej trudno doprowadzić do uzyskania należnego odszkodowania.
Bardzo opłakane w skutkach są błędy w sztuce lekarskiej. Zdarzają się one dość często, i ciężko określić ich przyczyny. Jedną z nich może być niekompetencja lekarza, jego zagapienie się, albo bycie pod wpływem środków odurzających. Bardzo często błędy w sztuce lekarskiej prowadzą do śmierci, ponieważ są za późno wykryte. Błędne diagnozowanie chorób, podanie nieodpowiednich leków, pozostawienie przyrządów medycznych wewnątrz ciała pacjenta podczas operacji – to tylko przykłady błędów popełnianych przez lekarzy. I tutaj niełatwo jest wywalczyć sprawiedliwość. Roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat 3 od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie odpowiedzialnej do jej naprawienia, nie dłużej niż 10 lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. W praktyce – 3 lata od dnia niefortunnego zabiegu. Kodeks cywilny mówi „W razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu.” Nie łatwo jest dopiąć swego, jednak warto się odpowiednio przygotować. Po pierwsze, należy zgromadzić pełną dokumentację medyczną leczenia – zarówno w gabinecie prywatnym, jak i ewentualnego dalszego leczenia, dokumentacja powinna być poświadczona za zgodność. A także (jeśli są) opinie np. lekarzy o koszcie dalszego leczenia, jak również opinie stwierdzające, że dotychczasowe leczenie było wykonywane nienależycie. Po drugie, gdy zgromadzi się dokumentację, należy zgłosić roszczenia do lekarza – trzeba dowiedzieć się, w jakiej formie działa (czy wykonuje indywidualną praktykę, czy jest to spółka) wraz z wnioskiem o wskazanie ubezpieczyciela, w którym lekarz albo spółka jest ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej – powinni takie ubezpieczenie posiadać. Po decyzji ubezpieczyciela (lub lekarzy) – albo uznają odpowiedzialność co do zasady i wypłacą część pieniędzy (praktycznie zawsze za mało), albo w ogóle nie uznają odpowiedzialności co do zasady i nie zapłacą nic, pozostanie skierowanie sprawy do sądu (pozew o odszkodowanie, zadośćuczynienie i ewentualną rentę) wraz z ewentualnym wnioskiem o zabezpieczenie roszczenia (tak by pozwany z góry wyłożył sumę potrzebną na koszty leczenia). Niestety nie jest łatwe wywalczenie odszkodowania, ponieważ często jest tak, że nie spełniamy pewnych warunków, które narzuca ubezpieczyciel. Sprawy trafiają do sądów, toczą się latami, a my, niewinni ludzie, nie dostajemy odszkodowania i musimy się leczyć na własną kieszeń, tracąc dużo pieniędzy i nerwów. Jednak jest w tej całej sprawie nadzieja, ponieważ istnieją ludzie, którzy pomagają w dochodzeniu swoich praw. Jedną z osób która świadczy usługi jest Pan Piotr Straszewski. Nie warto martwić się o koszty - analiza sprawy i konsultacja są bezpłatne. Mogą być to aktualne sprawy jak i te sprzed wielu lat. Nieważne, że minęło już wiele lat od Państwa wypadku. Pod uwagę są brane również sprawy, które wcześniej były już rozpatrywane - do ponownego rozpatrzenia.


31 paź 2012, o 22:47
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 1 ] 

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by STSoftware for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL